Poskładać swoje życie na nowo

0
14

Chyba nikt nie decyduje się na małżeństwo zakładając, że w przyszłości się rozwiedzie. Jest to w końcu całkowicie sprzeczne z ideą małżeństwa. Nie wszystko jednak można przewidzieć. I nawet najlepiej zapowiadający się związek może skończyć się rozwodem.

Nie każda walka kończy się wygraną

Zgodnie ze statystkami już co trzecie małżeństwo w Polsce kończy się rozwodem,a dokładnie na 100 małżeństw przypadają 33 rozwody. Przerażające? Tylko w 2018 roku zostało zawartych 192 tysiące związków małżeńskich i doszło do niemal 62 tys. rozwodów. Co więcej, jak zauważają eksperci, jednocześnie maleje ilość separacji. Można wysnuć z tego wniosek, że obecnie Polacy nie chcą walczyć o swoje małżeństwa i próbują jak najszybciej zakończyć związek, żeby nie przysparzać sobie więcej cierpień. W końcu jeśli wiemy, że nasz związek nie ma najmniejszych szans na przetrwanie, po co go przedłużać. Po prostu szukamy prawnika bliskiego naszemu miejscu zamieszkania (np. Adwokat wrocław), składamy pozew i próbujemy jak najszybciej załatwić sprawę. Ciekawe jest również, że do największej ilości rozwodów dochodzi w dużych miastach, najmniejszej – analogicznie – na wsiach. Dlaczego tak się dzieje? Im mniejsza społeczność, tym większa jest presja społeczna na życie w określony, aprobowany przez mieszkańców sposób, a więc posiadanie rodziny. Mieszkańcy wsi są także bardziej religijni i ortodoksyjni w swoich poglądach, a jak wiadomo zgodnie z religią chrześcijańską – rozwód jest grzechem. W niewielkich, religijnych społecznościach rozwodnicy są narażeni na ostracyzm społeczny, dlatego wolą tkwić w związku który nie przynosi im satysfakcji niż ryzykować wykluczeniem. Jednak i to wciąż się zmienia, co można uznać za pozytywne w kontekście tego, że rzadko kiedy rozwód jest kaprysem, a nie koniecznością.

Brak wierności i nałogi

Według badań najczęstszą przyczyną rozwodów w Polsce jest niedochowanie wierności. Najnowsze statystki mówią, że nawet 42 proc. polaków przeżyło doświadczenie związane ze zdradą. Większość zdradzających stanowią mężczyźni, bo romansuje ponad 50 proc mężczyzn pozostających w związkach i nieco ponad 30 proc. kobiet. Trzeba też zwrócić uwagę na to, że statystyki mogą być nieco niedoszacowane, w końcu zdrada nie należy do rzeczy którymi lubimy się chwalić, nawet przed nieznanym nam ankieterem. Oczywiście nie wszystkie zdrady wychodzą na jaw, więc trudno powiedzieć ile tych zdrad kończy się rozwodem. Tym bardziej, że to jak podchodzimy do niewierności jest bardzo indywidualną kwestią. Nie tak bardzo rzadkie są przypadki, kiedy małżonkowie po romansie chcą zawalczyć o swoje małżeństwo i okazuje się, że ostatecznie zdrada wzmocniła ich związek. Wciąż jednak najpopularniejsze jest stanowisko, że niewierność jest końcem związku. Jak w końcu wybaczyć i uwierzyć na nowo człowiekowi, który uroczyście przysięgał nam przed świadkami miłość i wierność? Czy możliwe jest zbudowanie zaufania na nowo? Rozwód zawsze jest ostatecznością, ale jeśli z góry wiemy, że nie jesteśmy w stanie wybaczyć małżonkowi, chyba lepiej zakończyć związek bez oszukiwania siebie i partnera. Drugą najczęstszą przyczyną końca małżeństwa w Polsce są nałogi, w szczególności alkohol. To, że Polacy spożywają dużo alkoholu nie jest tajemnicą. Problem zaczyna się wtedy, kiedy nie możemy przestać pić, a problem z alkoholem przekłada się na naszą pracę i rodzinę. Trudno więc dziwić się, że alkoholicy często są porzucani przez swoich małżonków.

Dzieci scalają małżeństwo?

Kiedy na świecie pojawiają się dzieci każdy związek wkracza na zupełnie nowy etap. Do tej pory małżonkowie byli skupieni tylko na sobie, w momencie doczekania się potomstwa, to właśnie ono jest na pierwszym planie. Następuje dezorganizacja życia, wszystko trzeba poukładać zupełnie od początku. Zmiana harmonogramu dnia, priorytetów oraz znaczne ograniczeniu czasu sprawia, że wiele małżeństw przechodzi wówczas kryzys. Nie zawsze jesteśmy w stanie poradzić sobie z tym, że nie jesteśmy już najważniejsi dla naszego małżonka, nawet jeśli chodzi o nasze wspólne dziecko. Dlatego, mimo że przyjęło się, że dzieci scalają związek, często okazuje się że jest wręcz przeciwnie i to moment kiedy decydujemy się na powiększenie rodziny jest niejako wyrokiem dla naszego małżeństwa. Ciekawostką jest z kolei fakt, że najczęściej do rozwodu dochodzi w rodzinach posiadających jedno dziecko. I proporcjonalnie do rosnącej ilości potomstwa, maleje ryzyko rozwodu. Oznacza to tyle, że przy większej ilości dzieci obawiamy się bardziej o to jak uda nam się ułożyć swoje życie po rozwodzie. Trudno bowiem uwierzyć, że wszystkie wielodzietne rodziny omijają kryzysy. Ostatecznie pewne jest, że żaden związek nie jest idealny, nie każdy człowiek jest również stworzony do monogamii i rodzinnego życia. Jednak im szybciej zorientujemy się, że nasze małżeństwo nie ma szans na szczęśliwe zakończenie, tym lepiej dla wszystkich zainteresowanych.